Impresje... chwile fotograficznie utrwalone
Kategorie: Wszystkie | Fotografie | Książki
RSS
niedziela, 01 listopada 2009
Rafał Wieliczko "Zadra Cafe... czyli rozmyślania nad kubkiem kawy"

zadra

To niezwykła książka autorstwa Rafała Wieliczko - dziennikarza, blogera, ostatnio także pełnoetatowego taty :) Jest to zbiór felietonów, w sam raz do poczytania przy porannej kawie... Zresztą, nie będę się tu rozpisywać, bo całą recenzję możecie przeczytać tutaj.

A więcej o książce TUTAJ - jest to też jedyna droga do tego, by ją kupić, ponieważ aby ominąć drogę wydawca-hurtownia-księgarnia, która podniosłaby cenę do niebotycznych rozmiarów, książka została wydana własnym sumptem przez autora, a jej dystrybucją zajmuje się główny patron medialny, czyli We-Dwoje.pl.

12:49, jente_blog , Książki
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 października 2009
Hanna Krall "Król kier znów na wylocie"

krol

"Wszystko w życiu splata się ze sobą w zagadkowy sposób" - chyba nikt nie doświadczył tego bardziej od Izoldy Regensberg, warszawskiej Żydówki, która postanowiła ocalić swego męża, wywiezionego do obozu w Mauthausen. Jej pierwszym wielkim szczęściem miał się okazać fakt, że urodziła się bez wyrazistych semickich rysów. Wystarczyło "nowe imię i nowy kolor włosów, nowy głos, śmiech i sposób stawiania torby", by stała się Marią Pawlicką... Izolda-Maria straci całą rodzinę i via Wiedeń trafi do Oświęcimia, by znaleźć się w Berlinie jako... rasowa Niemka, a z końcem wojny jej dramatyczna odyseja bynajmniej się nie skończy. (Onet.pl)

Lubię styl Hanny Krall: prosty, a przy tym tak... przekonujący. Myślę, że właśnie w taki sposób powinno się pisać o wojnie, obozach, gettcie. Bez patosu. Jak zwykły człowiek, opowiadający prosto z serca historię swojego życia.

19:20, jente_blog , Książki
Link Dodaj komentarz »
środa, 29 lipca 2009
Poznajcie Luśkę :D

Oto Luna zwana Luśką :) Przyszły pies-terapeuta, a prywatnie nowa miłość mojej przyjaciółki :)

wielblad

wielblad

wielblad

19:18, jente_blog , Fotografie
Link Komentarze (1) »
niedziela, 19 lipca 2009
Z aparatem wśród zwierząt

kajman

wielblad

surykatka

koza

swinka morska

zebry

10:48, jente_blog , Fotografie
Link Komentarze (1) »
wtorek, 14 lipca 2009
Z bliska

Planuję przywrócić blog do życia w związku z zakupem nowego sprzętu, który umożliwi robienie lepszych zdjęć :) Tzn. lepszych jakościowo, a czy pomysły też będą lepsze, to się okaże.

Na początek sprawdzamy opcję makro:

poniedziałek, 04 maja 2009
Wiosna w pełni

 

21:45, jente_blog , Fotografie
Link Komentarze (1) »
czwartek, 23 kwietnia 2009
Rei Kimura "Motyl na wietrze"

motyl na wietrze

Wzruszająca opowieść o miłości aż po grób, oparta na prawdziwych wydarzeniach z życia „Tojin” Okichi, konkubiny, wbrew własnej woli, pierwszego amerykańskiego konsula w Japonii.

Los obdarzył Okichi Saito, córkę ubogiego cieśli z japońskiego miasteczka Shimoda, niepospolitą urodą, która jednak nie przyniosła jej szczęścia. Tuż przed ślubem z ukochanym Tsurumatsu, Okichi przypadkiem wpadła w oko amerykańskiemu konsulowi generalnemu. Wbrew swej woli musiała zostać jego konkubiną i chociaż przyczyniła się do wynegocjowania korzystnych warunków traktatu między Ameryką a Japonią, już do końca życia prześladowała ją niechęć i pogarda rodaków.

Japonia, Shimoda, rok 1856. Okichi Saito jest zaręczona ze stolarzem Tsurumatsu, kiedy w zatoce ukazują się groźne kształty czarnych okrętów: to Stany Zjednoczone domagają się otwarcia japońskiego rynku. Poseł Townsend Harris, późniejszy konsul generalny, przypadkiem widzi Okichi wychodzącą z łaźni i jest oczarowany jej urodą. Japońscy dygnitarze, dla których piętnastoletnia dziewczyna jest tylko przynętą w negocjacjach, każą jej udać się do domu Harrisa i świadczyć mu „osobiste usługi”. Pięć lat później konsul wraca do kraju z powodu złego stanu zdrowia. Okichi jest wolna, ale do końca życia naznaczona piętnem nierządnicy (tojin), pozostającej na usługach „cudzoziemskiego diabła”. W tych okolicznościach próba ponownego związku z Tsurumatsu prowadzi już tylko do tragicznego końca tej wzruszającej historii o miłości.

Trudno mi się czyta książki azjatyckich autorów, ponieważ na każdym kroku, w każdym słowie da się odczuć, jak bardzo różni się ich kultura od naszej. Piszą zupełnie inaczej, tak prosto, wplatając w to jednocześnie jakby poezję, nie do końca zrozumiałą dla kogoś "z zewnątrz". A jednak przyciągają mnie te książki jak magnes i wywołują poruszenie. Wcześniej "Kobieta z wydm", teraz historia biednej Okichi, którą los obdarował wyjątkową urodą, odbierając jej jednocześnie szansę na proste, ludzkie szczęście. Kiedy czytałam epilog o tym, że istnieją teraz w Japonii muzea Okichi, że jej przedmioty codziennego użytku przechowuje się od ponad setki lat prawie jak relikwie... chciało mi się płakać. Nie do wiary, że to wszystko wydarzyło się naprawdę i że tyle niezawinionego cierpienia spotkało ją za życia, a teraz... cóż, podobno lepiej późno niż wcale.

Polecam tę krótką książeczkę.

19:28, jente_blog , Książki
Link Komentarze (1) »
Joanna Lustyk "Inna pamięć"

Inna pamięć

Do przeczytania książki zachęcił mnie ten fragment opisu:

Czy kobiety naprawdę mają inną pamięć niż mężczyźni? Nie jest to naukowo dowiedzione. Ale chyba tak, skoro potrafią pamiętać nieważne dla mężczyzn zdarzenia, a zapominają o tym, co oni uważają za istotne.

Niestety, nie znalazłam w książce tego, czego się po niej spodziewałam. A spodziewałam się czegoś choćby odrobinę ambitniejszego niż zwykłe babskie czytadło. Jednakże nie porwała mnie historia Sabiny, samotnej matki, która "po nienajlepszych doświadczeniach życiowych postanawia wyjechać do Stanów Zjednoczonych. Co ją tam czeka? Czy znajdzie miłość i szczęście, którego nie znalazła w Polsce? Czy tylko dodatkowo skomplikuje sobie życie? I czy naprawdę jest taka, jaką widział ją jej przyjaciel, wrażliwy i romantyczny malarz, którego znamy z powieści Gwiazdy w ogrodzie? Jak ona widzi samą siebie? Te same zdarzenia relacjonowane przez dwie osoby wyglądają zupełnie inaczej. Co jednak jest prawdą?"

Główna bohaterka najwyraźniej sama nie wie, czego chce - i nie byłoby to jeszcze takie złe, gdyby nie fakt, że czytelnik wie już od pierwszych stron, na czym historia się skończy. To jak, główna bohaterka nie wie, a czytelnik już wie? To ja już wolę odwrotny układ...

19:16, jente_blog , Książki
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 20 kwietnia 2009
Wiosna cała w tulipanach

Taki widok w samym środku osiedla? Właśnie tak! Od razu się człowiekowi milej na sercu robi :)

A taka zieleń rozciągała się za oknem pociągu do Warszawy :)

sobota, 18 kwietnia 2009
Wiosna w doniczce

Doniczkowy przedsmak wiosny... Tę prawdziwą postaram się sfotografować wkrótce. Jakoś ciągle brak czasu na sięgnięcie po aparat.

09:57, jente_blog , Fotografie
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5